Znowu cos niewyjasnionego
Debata była cudowna. Agitacja, agitacja i jeszcze raz agitacja. Tymczasem p. prof. z Oxfordu pogadał 15 minut i tyle. Reszta to popisy partyjniaków. Jeden (PiS) nawet się wydzierał do mikrofonu. Pani z SLD gubiła temat, a v-ce minister używał argumentów wygodnych dla jego tez. Gdyby nie wykłady z retoryki i sporo przeczytanej prasy, to może bym mu uwierzył bardzo szczęśliwy


  PRZEJDŹ NA FORUM